Vintage jest passe

Trochę jestem rozczarowana. Miniówka odmówiła ubierania choinki. Chyba jej nie przypadły do gustu nasze vintage bombki.   Reklamy

Chwalę się

Tak mi się miło zrobiło i chciałam się podzielić. Napisałam post o tym, że cieszę się, że wróciłam do pracy. Nie napisałam jedynie, że zanim to zrobiłam przeżywałam prawdziwe katusze. I ciągle jęczałam, że nie chcę wracać i nie cierpiałam B., bo kazał mi to zrobić.

Mól książkowy

Z książki o bardzo głodnej gąsiennicy Miniówka przerzuciła się na albumy o sztuce. Popieram, pod warunkiem, że nie będzie zbyt intensywnie się wczytywała. Czasami to kończy się dla książek tragicznie.

Miło tak zacząć tydzień

Taka oto wiadomość została mi przyklejona przez B. przed nosem, na lustrze, w poniedziałkowy poranek. Nie ma to jak zacząć tydzień od takiego wyznania. P.S. Ja mam o wiele lepszy dzień niż Wyznawca

Nie chesz oszaleć, wróć do pracy

Cieszę się, że wróciłam do pracy (piszę to w niedzielę wieczorem!). Zanim wróciłam twierdziłam, że chciałabym siedzieć z Miniówką do osiemnastki, a tak w ogóle, to że wcale moje życie się nie zmieniło. Chodziłam przecież do restauracji, knajpek, spotykałam się ze znajomymi i w ogóle było świetnie. Gówno prawda! Dopiero teraz, jak już do tej…

Drewniany wóżek z marzeń

Mała byłam w czasach kiedy o wszystko było trudno. Mama starała się, żebym miała ładne sukienki, ładne lalki i w ogóle wszystko ładne, ale czasem się nie składało. Ze starych zabawek pamiętam mały plastikowy zielony traktor, misia, który utonął w potoku w Rytrze i wózek dla lalek. Ten wózek był okropny. Miał taki wstrętny różowawy…

DONIESIENIA ZE ŻŁOBKA I NIE TYLKO

Miniówka lubi chodzić do żłobka i wszyscy się już  z tym pogodzili, nawet moja Chrzestna, która uważała, że oddajemy dziecko na zmarnowanie. Gdy zostawiam Miniówkę rano w objęciach którejś z opiekunek zdarza się, że moja córka nawet nie zaszczyci mnie spojrzeniem na „do widzenia”. Dobra, muszę oddać jej sprawiedliwość, dzisiaj dostałam całuska. Po południu odbierał…

Lubimy poniedziałki!

Kto powiedział, że poniedziałki są słabe? My miałyśmy z Miniówką cudowny dzień. Okazało się, że Miniówka była jedynym dzieckiem w żłobku, które nie płakało. Przeczuwała pewnie, że będziemy mieć zajebiste popołudnie. Gdy ona nie płakała w żłobku ja byłam na służbowym spotkaniu w restauracji Der Elephant na Placu Bankowym. Jest wyremontowana i jest tak piękna,…

Wiosenny konkurs!

Miniówka szaleje na dworze. Szaleje to może za dużo powiedziane, bo ona chciałaby poszaleć, ale przecież nie mogę jej pozwolić dygać na czterech łapach po ziemi, chodniku czy asfalcie. W domu mam luz, ale tak to nie pozwalam. Po tarasie też nie. Boję się trochę o jej rączki, ale rajstopy czy spodnie też nie są…

Babcia (i ciocia też) wie lepiej!

Jest dalszy ciąg historii o tym, jak dziadkowie mają w dupie to co rodzice mówią im na temat dzieci. Rozpieszczają, dają cukierki chociaż dzieciom nie wolno, pozwalają na to czego nie wolno im w domu (w przypadku Miniówki chodzi głównie o zabawę pilotami do telewizora i innych sprzętów) i ubierają jak na Syberię, choćby z…